Sztuka subtelnej metamorfozy

O roli osobistej stylistki i o tym dlaczego możesz jej potrzebować.
Agata Dominik - osobista stylistka i trener kreowania wizerunku

Żeby dobrze wyglądać wcale nie trzeba wydawać majątku na ciuchy ani gonić za wciąż zmieniającą się modą. Wystarczy zastosować kilka prostych zasad, by odkryć swoje mocne strony, ukrywając jednocześnie mankamenty sylwetki. Coraz częściej przy wybieraniu i kupowaniu strojów kobietom pomaga osobista stylistka potrafiąca dobrać i skompletować garderobę odpowiednią dla ich urody, figury i temperamentu.

Pokaż mi swoją szafę, a powiem ci kim jesteś. Dla osobistej stylistki ubioru w tym zdaniu jest tyle samo prawdy, co fałszu. Zawartość szafy dostarcza informacji, jak kobieta się ubiera. Ale to jeszcze nie znaczy, że robi to dobrze, a jej garderoba rzeczywiście odpowiada charakterowi.  Dlatego zanim otworzę szafę swojej klientki, niczym lekarz przystępuje do diagnozy, określając typ sylwetki i kolory, odpowiadające naturze poszczególnych kobiet.

Analiza sylwetki i analiza kolorystyczna

Początkiem pracy dobrego stylisty jest ustalenie typu kolorystycznego odpowiedniego dla zgłaszającej się po poradę kobiety. Kolor włosów, oczu czy karnacja zdradzają, czy kobieta to kolorystyczna wiosna, lato, jesień czy zima. Od tej oceny wiele zależy, bo poszczególnym typom przyporządkowane są określone kolory – ciepłe lub zimne. Wbrew pozorom lato jest zimnym typem kolorystycznym, podobnie jak zima – przyporządkowane są im zimne kolory, natomiast wiosna i jesień to typy ciepłe . Odpowiednie dla lata kolory to np. niektóre odcienie czerwieni, róż, złamana biel, niektóre odcienie niebieskiego i zielonego. Wiosna lubi m.in. beż, brąz, szarość, zieleń i pomarańcz. Jesień celuje w cieplejszej czerwieni, czekoladzie, oliwce, czy kolorach khaki; dobrze się czuje w różnych odcieniach między beżem a ciemnym brązem, pasuje jej heban. Zima to zdecydowany typ kolorystyczny, któremu dobrze w bieli, czerni czy fioletach. Jak w każdej typologii, wiele kobiet nie daje się wprost przyporządkować do żadnego typu. Najpopularniejsze kolorystyczne „mieszanki” to jesień i zima lub jesień i wiosna. Wiele kobiet intuicyjnie potrafi określić swój typ i wybrać odpowiednią garderobę, choć zdarzają się przypadki, że celują w ubiorach zupełnie niezgodnych ze swoim charakterem, lub popadają w przesadę. Dobierając kolory warto wiedzieć, że niektóre z nich, zamiast maskować to, co chcemy ukryć, mogą to podkreślać – np. zmęczenie na twarzy czy niedospanie. Trzeba też pamiętać, że kolorystyczne rygory dotyczą przede wszystkim górnej części ubioru, dlatego „zima” nie musi bać się spodni w kolorze „wiosny”. Panie najczęściej intuicyjnie wybierają właściwe im kolory, ale popełniają błąd, ograniczając się do kilku z nich. Często wybierają te najbezpieczniejsze i najbardziej uniwersalne, jak biel, czerń, brąz czy szarości. Boją się żywszych kolorów i nie czują się pewnie w ich zestawianiu. Wiele kobiet nigdy nie odważyłoby się połączyć intensywnej zieleni z fioletem, a to świetne zestawienie. Panie w sile wieku boją się różowego, niesłusznie uważając, że to kolor przypisany wyłącznie do młodych. Panie skrywające nadwagę często hołdują tylko jednej, stereotypowej zasadzie – czarny wyszczupla. Ubierają się więc na czarno, ale nie zawsze przynosi to oczekiwany efekt. Także odpowiednio dobrane: granat, butelkowa zieleń czy ciemny brąz przynoszą efekt wyszczuplenia. Najważniejszy jest tu jednak nie sam kolor, a jego zastosowanie. Oszukiwanie oka to zabawa z odpowiednio zestawionymi jasnymi i ciemnymi kolorami. Ciemnych używamy by wyszczuplić grubszą część ciała, jasnych – by dodać objętości. Dzięki temu uzyskujemy efekt równowagi .

Przegląd szafy

Do najczęstszych kobiecych błędów w ubiorze można zaliczyć m.in. ukrywanie bujnych kształtów w dużych, workowatych ubraniach (w ten sposób panie „powiększają się” optycznie o dwa rozmiary), nieodpowiednio dobraną długość spódnicy (gdy kończy się w najszerszym miejscu łydki, przyciąga wzrok właśnie tam), zakrywanie szerokich bioder długimi swetrami (kończąc się w najszerszym miejscy bioder potęgują wrażenie tęgości), czy nieumiejętne używanie wzorów (drobny, gęsty wzór, także w paski, zawsze daje efekt wyszczuplenia; duży i szeroki, szczególnie w poprzeczne pasy – poszerza). Panie nie zawsze potrafią też dobrze wykorzystać możliwości jakie daje biżuteria czy odpowiednio dobrany szal. W doborze stroju najważniejsza jest równowaga, unikanie dysproporcji, a nie ich pogłębianie. Dlatego np. panie o sylwetce „gruszki” nie wyglądają dobrze, gdy eksponują szczupłość górnej części ciała, maskując dół szerokimi płachtami. W ten sposób tylko uwypuklają różnicę, bo wzrok kieruje się na grubszą część ciała. Najlepszy efekt uzyskuje się dodając objętości górnej część ciała, by dolna nie wyglądała na zbyt dużą.

Zakupy ze stylistką

Wielu kobietom wystarczy uświadomienie rządzących stylizacją uniwersalnych zasad, by radykalnie zmieniły swój sposób ubierania się. Jednak moja rola nie ogranicza się do porad i konsultacji. Efektem analizy szafy jest skompletowanie i zestawienie ubrań na różne okazje – od stonowanej garderoby do pracy po niepozbawione nutki ekstrawagancji stroje na karnawałowe zabawy. Sesję najczęściej kończą wspólne zakupy, podczas których uzupełniamy garderobę o niezbędne elementy. Gdy współpraca nabiera stałego charakteru i w pełni poznaję sylwetkę, gusta i państwa oczekiwania, mogę zrobić zakupy samodzielnie, dostarczając odpowiednią garderobę do domu. Pozytywne zmiany w ubiorze pań korzystających z moich porad szybko dostrzegają rodziny, znajomi, współpracownicy. Ich dobre opinie sprawiają, że kobiety widzą efekt mojej pracy i kontynuują współpracę. To miara mojego sukcesu.

Jak wygląda praca stylistki ?

Każdemu z nas niezmiernie trudno jest obiektywnie spojrzeć na własne przyzwyczajenia, docenić własne zalety i umiejętnie kompensować braki. Dlatego właśnie usługa osobistej stylistki jest tak atrakcyjnym wyborem. Zyskujemy wiarygodny obraz stylu naszej osoby widziany oczyma profesjonalisty. Bez zbędnych negatywnych emocji związanych z wadami urody czy sylwetki, które niejednej z nas spędzają sen z powiek.